Gdybym kiedyś miała okazję stworzyć film, pewnie inspirowałabym się J.J.Kolskim - moim od zawsze ulubionym reżyserem. Wciąga mnie magia, prostota i wiejski nierealizm jego obrazów. Filmy nie są skomplikowane. Pokazują człowieka w całej niewinności jego istoty, z marzeniami, wspomnieniami i uczuciami. Świat u Kolskiego jest piękny w szczegółach i w ogółach. Szeleszczą liście, śpiewają ptaki, scenografie są malarskie. Wnętrza i krajobrazy są równie ważne jak gra aktorów. Pewnego letniego ranka dowiedziałam się, że Kolski przyjeżdża do nas na Mazury, mieszka w Stawkach- 3km od nas i kręci ,,Wenecję" w pałacu w Jegławkach. Ucieszyłam się ogromnie! Okoliczne dzieciaki podglądały ekipę filmową i każdy chciał zostać aktorem. Powstał kolejny piękny film Kolskiego, a mazurskie krajobrazy i pałac doczekały się uwiecznienia.
zdjęcie z: http://www.kinopodbaranami.pl
zdjęcie z: http://film.interia.pl
Pałac w Jegławkach
fot.Anna Gondek ANR
Jasminum
zdjęcie z: http://awuzet.wordpress.com
Historia kina w Popielawach zdjęcie z: http://www.dkf.pl/
Jańcio Wodnik zdjęcie z: http://www.alekinoplus.pl
Grający z talerza
zdjęcie z: http://www.filmpolski.pl






