Szwedzka farma

12:15

Gdybym miała żyć na końcu świata otoczona lasem, za jedyne towarzystwo mając łosie, chciałabym żeby moja chatka wyglądała podobnie do farmy w Jamtland (region w centralnej Szwecji). Wnętrza tego drewnianego domu są cudownie niewystudiowane. Miło bałaganiarski styl ociepla atmosferę i oddaje rodzinny charakter mieszkania.
Pierwsze zdjęcie przypomina mi moją wakacyjną sypialnię w Przystani (na strychu dawnego kurnika), tylko że w moim przypadku bałagan przekracza niestety wąskie ramy określenia "artystyczny nieład". Zajmę się tym jak wrócę z Gdańska- na pewno!









You Might Also Like

15 komentarze

  1. ja też bym w takiej mogła i mój "nieład artystyczny" jest często z naciskiem na aaa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to samemu trzeba ustalać sobie gdzie położyć nacisk;) ramy też właściwie można przesunąć:)

      Usuń
  2. Pięknie i autentycznie. I nawet mam kapcie pasujące do tych wnętrz ;)
    My bałaganiarze musimy trzymać się razem, więc się trzymam, niczym ten ludzik ciasteczkowy szklanki z herbatą post niżej ;D

    P. S. Uwielbiam Twój blogowy kalendarz! Chyba też taki chcę i chętnie powołam się na to, że zgapiony od Ciebie. Tylko... jak to się wrzuca na bloga??? ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihh ;) Kapcie to niezbędny element domowości, albo takie grube skarpety od Babci;)
      Hmm jak się go wrzuca nie pamiętam zupełnie.. Skopiuj go sobie jakoś, a potem pokombinuj w ustawieniach - układ i dodaj gadżet. Powodzenia:)

      Usuń
    2. No dobra, to pokombinuję i dziękówka za inspirację :)))

      Usuń
  3. Rety, to pierwsze zdjęcie z poddasza jest po prostu cudne!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zdjęcia,prosto i naturalnie, podłogi drewniane są świetne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są! Chciałabym mieć kiedyś dom z takimi podłogami i dywanami i poduchami i... ok już kończę:) Są świetne:)

      Usuń
  5. To ja się przyłączam, też mogłabym mieszkać w takim domu na końcu świata.
    Ciepło, przytulnie, po prostu.

    OdpowiedzUsuń
  6. ah, jaki świetny salon i krzesła nieziemskie. a z zewnątrz taki niepozorny...

    OdpowiedzUsuń
  7. Nanana! Coś dla Ciebie mam! :D
    funita.blogspot.com/2012/11/dwudziesta-druga-kuchnia-i-dwadziescia.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzeczywiscie, tutaj mozna na kilka miesiecy uciec od swiata:-)

    OdpowiedzUsuń

Subscribe